
Praca nurka w hydrotechnice, zwłaszcza przy budowie podwodnych ujęć wody czy rurociągów, od zawsze należała do jednych z najniebezpieczniejszych zadań inżynierskich. Dziś dysponujemy zdalnie sterowanymi robotami (ROV) i zaawansowanymi technologiami bezwykopowymi. Jak jednak wyglądały realia tego zawodu ponad pół wieku temu, w szczytowym okresie wielkich inwestycji hydrotechnicznych w Polsce? W rezultacie sięgnąłem do archiwalnych przepisów, aby zrozumieć, z jakimi wyzwaniami mierzyli się pionierzy podwodnej inżynierii. W tym artykule, na podstawie Rozporządzenia z dnia 25 stycznia 1965 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy nurków, przeanalizuję ekstremalne wymogi BHP i medycyny pracy, które obowiązywały w tamtych czasach.
Świat pod wodą w 1965 roku – ramy prawne pracy nurka w hydrotechnice
Lata 60. to czas intensywnej rozbudowy infrastruktury w Polsce. Powstawały zapory, elektrownie wodne i systemy zaopatrzenia w wodę dla rosnących miast. Wiele z tych prac wymagało interwencji człowieka pod wodą. Dlatego też władze państwowe musiały stworzyć ramy prawne dla tego niebezpiecznego zawodu. Wspomniane rozporządzenie z 1965 roku było kompleksowym dokumentem, który regulował wszystko: od badań lekarskich, przez wyposażenie, aż po procedury dekompresyjne. Co ciekawe, dokument ten, choć wydany w zupełnie innej epoce technologicznej, zawierał fundamenty bezpieczeństwa, które z pewnymi modyfikacjami obowiązują do dziś, skodyfikowane w Ustawie z dnia 17 października 2003 r. o wykonywaniu prac podwodnych.
Kandydat na nurka – medycyna pracy i kwalifikacje w PRL
Przepisy z 1965 roku stawiały kandydatom do pracy pod wodą niezwykle wysokie wymagania zdrowotne. Przede wszystkim każdy nurek musiał przejść rygorystyczne badania lekarskie, które miały potwierdzić jego zdolność do pracy w warunkach podwyższonego ciśnienia. Był to kluczowy element prewencji, mający na celu wyeliminowanie osób z chorobami, które pod wodą mogłyby prowadzić do tragedii.
Rygorystyczne badania i nadzór lekarski
Zgodnie z § 7 rozporządzenia, badania lekarskie były niezwykle częste. Warto zauważyć, że przy pracach na głębokościach poniżej 18 metrów, nurek musiał być badany co najmniej raz na 6 miesięcy. Dla porównania, dzisiejsza ustawa w art. 11 ust. 2 mówi o badaniach „nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy”. Co więcej, każdy przypadek choroby dekompresyjnej, nawet o łagodnym przebiegu, skutkował natychmiastowym skierowaniem na dodatkowe badania kontrolne. To pokazuje, jak poważnie podchodzono do fizjologicznych aspektów pracy nurka w hydrotechnice.

Procedury i sprzęt – case study: Dzień z życia nurka przy budowie ujęcia wody (ok. 1965 r.)
Aby zobrazować, jak wyglądała praca nurka w hydrotechnice, stwórzmy hipotetyczny scenariusz oparty na przepisach z 1965 roku. Zadaniem jest inspekcja i montaż kołnierzy na podwodnym rurociągu ssawnym ujęcia wody na głębokości 25 metrów.
Checklista przygotowawcza kierownika robót podwodnych:
- Sprawdzenie kwalifikacji: Czy nurek posiada aktualne świadectwo zdrowia i kwalifikacje potwierdzone przez Komisję Kwalifikacyjną przy Ministrze Żeglugi? (§ 3, § 6)
- Wyposażenie bazy nurkowej: Czy na barce znajduje się apteczka, komora dekompresyjna (dla głębokości > 18 m), zapasowe butle i sprawny sprzęt łączności? (§ 8, § 9)
- Zespół: Czy zapewniono pełną obsadę? Kierownik robót, nurek prowadzący, nurek asekuracyjny (sygnalista), obsługa pompy powietrznej. (§ 30)
- Sprzęt nurka: Czy hełm klasyczny jest szczelny? Czy zawory działają poprawnie? Czy lina sygnałowa i telefoniczna są sprawdzone na całej długości? (§ 20, § 22)
- Plan dekompresji: Czy przygotowano tabelę dekompresyjną dla planowanej głębokości i czasu pracy?
Przebieg operacji nurkowej
Po pierwsze, nurek ubiera się w ciężki skafander, a zespół nakłada mu ważący kilkadziesiąt kilogramów hełm. Następnie, po sprawdzeniu łączności, rozpoczyna się zanurzanie. Praca na dnie polega na ręcznym montażu ciężkich elementów przy ograniczonej widoczności. Cały czas utrzymywana jest łączność telefoniczna. Po zakończeniu zadania rozpoczyna się najniebezpieczniejszy etap: wynurzanie. Zgodnie z tabelami, nurek musi zatrzymywać się na określonych głębokościach (przystankach dekompresyjnych), aby jego organizm mógł bezpiecznie uwolnić nadmiar gazów obojętnych. Jakiekolwiek przyspieszenie tego procesu groziło chorobą dekompresyjną – śmiertelnym niebezpieczeństwem.
„Przy pracach na głębokościach nie przekraczającej 13 m oraz w razie awarii telefonu, jeżeli nastąpiła ona w czasie pracy pod wodą, telefoniczne urządzenia powinny odpowiadać wymaganiom technicznym i morskim w zakresie pracy podwodnej.”
– § 22 ust. 2, Rozporządzenie z 1965 r.
Ten zapis pokazuje, jak kluczowa była łączność i jak bardzo polegano na prostych, ale niezawodnych rozwiązaniach.
Od nurka do robota – ewolucja i współczesne alternatywy w hydrotechnice

Dzisiejsza praca nurka w hydrotechnice wygląda zupełnie inaczej. Chociaż ludzie wciąż pracują pod wodą, wiele z najtrudniejszych i najbardziej ryzykownych zadań przejęły maszyny. Budowa podwodnych rurociągów często odbywa się z wykorzystaniem technologii bezwykopowych, takich jak przewierty sterowane (HDD), które eliminują potrzebę pracy na dnie. Inspekcje i drobne naprawy wykonują zdalnie sterowane pojazdy podwodne (ROV), wyposażone w kamery wysokiej rozdzielczości, sonary i manipulatory. Dzięki temu inżynier może precyzyjnie ocenić stan techniczny ujęcia wody, siedząc bezpiecznie w centrum kontroli na powierzchni. To ogromny skok technologiczny w porównaniu do lat 60., gdzie jedynym „sensorem” na dnie był człowiek w ciężkim skafandrze.
Podsumowanie: Jakie wnioski płyną z historycznych przepisów dla współczesnej pracy nurka w hydrotechnice?
Analiza przepisów z 1965 roku to fascynująca podróż w czasie, która uświadamia, jak bardzo zmieniła się inżynieria i medycyna pracy. Podsumowując, oto najważniejsze wnioski:
- Fundamenty BHP pozostały niezmienne: Mimo rewolucji technologicznej, podstawowe zasady bezpieczeństwa – kontrola medyczna, planowanie, asekuracja i prawidłowa dekompresja – wciąż stanowią rdzeń bezpiecznej pracy pod wodą.
- Ryzyko zostało przeniesione z człowieka na maszynę: Największą zmianą jest minimalizacja bezpośredniego udziału człowieka w najbardziej niebezpiecznych operacjach. To technologie takie jak budowa rurociągów w trudnym terenie przy użyciu metod bezwykopowych zrewolucjonizowały branżę.
- Docenienie pionierów: Warto pamiętać o inżynierach i nurkach, którzy w znacznie trudniejszych warunkach budowali fundamenty polskiej hydrotechniki. Ich praca, regulowana przez surowe, ale niezbędne przepisy, była prawdziwym testem odwagi i profesjonalizmu.
Historia pracy nurka to dowód na to, jak daleko zaszliśmy w dziedzinie bezpieczeństwa i technologii. A jakie są Wasze przemyślenia na temat ewolucji prac hydrotechnicznych? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Często zadawane pytania – praca nurka w hydrotechnice
Największymi zagrożeniami były choroba dekompresyjna (kesonowa) wynikająca z nieprawidłowego wynurzania, awarie sprzętu do oddychania, utrata łączności z powierzchnią oraz ryzyko urazów mechanicznych podczas pracy z ciężkimi elementami w warunkach ograniczonej widoczności.
W latach 60. wymagania były bardzo rygorystyczne, a badania okresowe przeprowadzano nawet co 6 miesięcy dla prac na większych głębokościach. Dzisiejsze przepisy wymagają badań nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy, co świadczy o większym zaufaniu do nowoczesnych procedur i sprzętu monitorującego.
Procedury opierały się na ścisłym przestrzeganiu tabel dekompresyjnych, które określały czas i głębokość tzw. przystanków podczas wynurzania. Ponadto dla prac na głębokościach powyżej 18 metrów obowiązkowa była obecność komory dekompresyjnej, która pozwalała na bezpieczne dokończenie procesu na powierzchni.
Zdecydowanie tak. Nowoczesny sprzęt (komputery nurkowe, skafandry z ogrzewaniem), lepsze zrozumienie fizjologii nurkowania oraz rozwój technologii zdalnie sterowanych (ROV) i bezwykopowych znacząco zredukowały ryzyko. Wiele zadań, które kiedyś wymagały obecności człowieka, dziś wykonują roboty.
Przy budowie podwodnych rurociągów kluczową rolę odgrywają dziś technologie bezwykopowe, takie jak horyzontalne przewierty sterowane (HDD) czy mikrotunelowanie. Do inspekcji i konserwacji wykorzystuje się natomiast zdalnie sterowane pojazdy podwodne (ROV), co minimalizuje potrzebę angażowania nurków.





